Przypadłości podczas ciąży
9 lipca 2020

Nie ma się czego bać, czyli przypadłości tych dziewięciu miesięcy

By Redakcja

Czego się boi kobieta, która zaszła w ciążę? Czy zastanawiałaś się nad tym kiedyś? A może sama to przeżyłaś? Warto wiedzieć, jakie strachy nawiedzają panie, które są w błogosławionym stanie i czego dokładnie mogą się bać w przypadku wystąpienia poszczególnych zdarzeń.

Czy moja ciąża rozwija się prawidłowo?

Jednym z największych strachów, które dotykają kobiety w ciąży, jest strach o to, czy nieświadomie ciąża nie rozwija się nieprawidłowo. Zawsze pojawia się obawa o to, czy wszystko jest w porządku, czy dziecko odpowiednio jest odżywiane i czy nie kształtują się właśnie jakieś wady rozwojowe. Osoby owładnięte strachem szukają miejsc, które mogą być niebezpieczne, na przykład w autobusie czy pociągu, zmieniają nawyki żywieniowe, odmawiają sobie seksu lub przestają rozmawiać przez telefon komórkowy. Taka nadmierna ostrożność nie jest wskazana, bo właśnie ona rodzi stres, frustrację i zagrożenie. Trzeba na siebie uważać, ale nie można popadać w paranoję. Warto więc skonsultować się z lekarzem i mu wierzyć.

Poród – dramat, który trzeba przetrwać

Są panie, które zupełnie nie przejmują się porodem. I wychodzą na tym, zazwyczaj, o wiele lepiej. Nie oznacza to, że nie można przygotować się do tego wydarzenia, ale warto pomyśleć o tym, że poród nie jest najgorszym doświadczeniem życiowym. Dla wielu okazuje się przeżyciem może nie przyjemnym, ale na pewno nie takim, które wiąże się z traumami czy niechęcią do posiadania drugiego i kolejnego dziecka. Wiele kobiet ma obawy bólu przekraczającego granice, nacięcia krocza czy nawet dylematem, w jaki sposób urodzić. Im więcej rozmów między przyszłymi mamami, tym większe prawdopodobieństwo nakręcania się. Trzeba więc szukać towarzystwa innych osób, nie dawać się ponieść strachowi i wyobrażeniom o porodzie i dobrze się przygotować.

Ciało, które już nie wróci

Nie ma się, co czarować – ciało kobiety po ciąży nie zawsze wygląda tak, jak powinno. Oczywiście wszystko może się zmienić dość szybko, wystarczy tego chcieć, jednak motywacja pań zaraz po ciąży jest dość niska i trudno się temu dziwić. Dlatego jedną z największych obaw, jeszcze w trakcie dziewięciu miesięcy, jest to, jak będzie się wyglądało już po urodzeniu. Trud włożony w powrót do formy musi zacząć się już w głowie i wówczas poród nie powinien okazać się czymś negatywnym czy specjalnie przerażającym. Nie ma się, co jednak oszukiwać, że ciało nie zmieni się zupełnie. Trzeba o nie zadbać, a nie oczekiwać cudów i ich braku się obawiać.